Weles swoją nazwę wziął od władcy nocy, słowiańskiego boga Welesa, będącego też patronem magii, muzyki i dostatku. Ten warszawski lokal to tajemniczy koktajlbar, nieoznaczony żadnym szyldem i schowany za niepozornymi drzwiami.

Zamysłem projektantów było stworzenie takiego wystroju, aby klienci po wejściu do środka, czuli się, jak gdyby przenieśli się do mistycznej krypty.

Błyszczący cynowy sufit sprowadzony z USA i rzeźbione drewniane bary, które były kiedyś częścią brytyjskiej karuzeli, stanowią tło dla precyzyjnie przygotowanych trunków. Całości dopełniają charakterystyczne marmurowe blaty i wykonany na zamówienie żyrandol z kryształów.

Za projekt odpowiada Grupa Warszawa, firma prowadząca takie rozpoznawalne lokale w stolicy, jak Warszawa Powiśle, Syreni Śpiew, Zorza, a latem także Stację Mercedes. Każde z tych miejsc jest inne i ma swój własny charakter.

TW (źródło: propertydesign.pl)

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ