Świeże ostrygi na lodzie z cytryną i salsą z kolendry, przegrzebki z zielonym pieprzem, pstrąg z zielenicy czy burger z siekanego łososia, ryżu i szpinaku – to niektóre dania z menu nowej szczecińskiej restauracji Paprykarz Fish Market.

Lokal powstał przy al. Papieża Jana Pawła II, a inspiracją do jego utworzenia była tradycja miast portowych.

– Fish Markety zrodziły się w Nowym Orleania. Do tej pory możemy takie miejsca spotkać w Skandynawii. W Fish Marketach można zarówno zjeść dania rybne, jak i kupić świeże ryby czy też owoce morza – wyjaśnia menadżerka restauracji.

Nazwa Paprykarz wynika z silnego utożsamia się z miastem. Nawiązania do Szczecina znaleźć można także na ścianach restauracji, gdzie wiszą wielkie, stare zdjęcia szczecińskich ulic.

Wystrój lokalu jest nowoczesny, z akcentami vintage, jak stara waga sklepowa czy lampy ze starego Ursusa. W centralnym punkcie lokalu znajduje się oszklona lada, za szybą wyeksponowane są ryby, homary, ostrygi, a za nimi widać półotwartą kuchnię.

– Każdy gość dostaje na początek grzankę z paprykarzem przyrządzonym według pierwszej receptury Paprykarza Szczecińskiego. Tajemnicą jego smaku jest to, że dodajemy do niego paprykę wędzoną w dymie. Potrawy, które znajdują się w menu bazują na prostocie, ale wszystkie są wykonane z dobrych jakościowo i świeżych składników – tłumaczy menedżerka.

Red. (źródło: szczecin.wyborcza.pl)

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ