Niektóre kraje propagują żywność organiczną. Na przykład rząd Norwegii podjął decyzję, że przed końcem 2020 r. 15 proc. pożywienia w kraju powinno wytwarzać się w oparciu o metody naturalne. Aby sprostać temu wymaganiu, wytwarzanie żywności organicznej w Norwegii musi wzrosnąć z 3 proc. całego pokarmu produkowanego obecnie do 15 proc. w ciągu czterech lat.

Czym jest żywność organiczna?

Jej produkcję regulują surowe przepisy. Jednym z wymogów jest wykorzystywanie obornika i innych nawozów organicznych, podczas gdy nawozy mineralne i chemiczne środki owadobójcze są niedozwolone. Także organiczna hodowla zwierząt objęta jest ścisłymi regulacjami, m.in. wymogiem, by spędzały one na świeżym powietrzu jak najwięcej czasu.

Zwolennicy zwiększenia produkcji jedzenia organicznego wierzą, że doprowadzi to do powstania rolnictwa, które będzie bardziej przyjaznego dla środowiska. Korzyściami mają być także lepsze wykorzystywanie lokalnych źródeł odnawialnych, wzmożony recykling substancji odżywczych i poprawienie dobrostanu zwierząt.

Zrównoważona ekologia

Rolnictwo organiczne ma przyczynić się także do tego, że społeczeństwo zacznie myśleć o zrównoważonym rozwoju ekologicznym. Aby jednak tak się stało, obywatele muszą m.in. zacząć wyrzucać mniej jedzenia. Norweska organizacja Framtid i våre hender oblicza, że w Norwegii każdego roku wyrzuca się 361 tys. ton pożywienia wciąż zdatnego do jedzenia, którym można by nakarmić prawie jedną piątą populacji kraju.

Niektórzy specjaliści są jednocześnie zdania, że wzrost produkcji jedzenia organicznego w Norwegii do 15 proc. może wręcz naruszać równowagę ekologiczną. Według nich poleganie wyłącznie na ekologicznym jedzeniu poskutkowałoby m.in. ujemnym bilansem składników pokarmowych w glebie i mniejszymi uprawami.

Red.

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ