W leczeniu alergii pokarmowej najskuteczniejsze jest czasowe lub trwałe zastosowanie właściwie dobranej diety eliminacyjnej. Oprócz eliminacji szkodliwego alergenu stosuje się często leczenie farmakologiczne, ale jest ono jedynie wspomagające.

Dieta eliminacyjna powinna być stosowana jedynie tak długo, jak to jest konieczne. Aby uniknąć zbędnego jej przedłużania u leczonego dziecka, należy co jakiś czas badać, czy nie pojawia się u niego tolerancja na szkodliwy dotąd pokarm. Do tego wykorzystuje się tzw. prowokacyjną próbę pokarmową.

– Najważniejsze jest, aby dieta była dobrze zbilansowana. Nie można dopuścić do niedoborów witamin A, E, D, C, B6, żelaza, cynku, selenu i niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych. Z produktów głównie polecamy warzywa, w tym cebulowe, zawierające fitoncydy, czyli substancje roślinne hamujące rozwój mikroorganizmów, wykazujące działanie bakteriobójcze grzybobójce. Zalecane są również kiszonki – informuje kierownik Ogólnopolskiego Centrum Dietetyki Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie, dr Lucyna Pachocka.

Kiszenie jest naturalną metodą konserwowania żywności, dzięki której cukry proste ulegają rozkładowi do kwasu mlekowego, co stwarza warunki do rozwoju bakterii jelitowych. Odpowiednia flora bakteryjna wpływa z kolei na odporność organizmu, co jest korzystne również dla alergików.

Od 2004 r. producenci żywności mają obowiązek podawania na etykiecie opakowania informacji o tym, czy znajdują się w nich składniki potencjalnie alergenne. Na początku obowiązek dotyczył dwunastu składników: zbóż zawierających gluten, skorupiaków, jaj, ryb, orzechów ziemnych, innych orzechów, soi, mleka, selera, gorczycy, nasion sezamu oraz dwutlenku siarki i siarczynów. W 2007 r. listę tę rozszerzono o łubin i mięczaki.

Od grudnia 2014 r. wymóg informowania konsumentów o znajdujących się w produktach alergenów dotyczy również żywności sprzedawanej bez opakowania, a więc oferowanych w restauracjach i cukierniach. Informacje muszą być dostępne w miejscu sprzedaży, np. w karcie menu lub na wywieszce dotyczącej produktu.

Na alergie pokarmowe, nazywane obecnie przez specjalistów nietolerancją pokarmową związaną z mechanizmami odpornościowymi, co odróżnia ją od innych nietolerancji pokarmowych, cierpi 6 proc. dzieci, głównie do 5. roku życia, oraz 3-4 proc. dorosłych.

Red. (źródło: PAP)

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ