Firma Hochland przeprowadziła badania rynkowe, z których wynika, że konsumenci nie do końca wiedzą z czego i w jaki sposób produkowane są sery. Konsumenci coraz częściej zastanawiają się jak i z czego są zrobione i co decyduje o ich smaku.

Sery topione wywodzą się ze Szwajcarii i produkowane są już od ponad 100 lat. Te dobre wytwarzane są z sera żółtego, prawdziwego masła i naturalnych dodatków w zależności od smaku – szynki, salami, pieczarek, papryki itp.

Jak informuje Hochland, zanim jego kremowe sery trafią na stół, przechodzą długą drogę, która rozpoczyna się od skupu mleka od ponad 600. lokalnych dostawców, którzy przestrzegają wyznaczonych przez firmę rygorystycznych standardów. Powstają z niego sery żółte stanowiące główny składnik serów kremowych – cheddar, gouda, emmentaler i maasdamer.

Następnie dodawane są naturalne składniki, w zależności od receptury, są to: szynka, salami, ogórki, papryka, cebula, czosnek, szczypiorek, pietruszka, pieczarki czy borowiki. Na każdym etapie produkcji sery przechodzą szereg kontroli, aby ich jakość była na najwyższym poziomie. Gotowy ser jest pakowany, a konsumenci mają do wyboru krążki, plastry, bloczki oraz kubeczki. Z fabryki Hochland w Kaźmierzu sery przewożone są do centrum logistycznego, skąd trafiają do hurtowni i do sklepów, a finalnie – na nasz stół.

Kontrowersje mogą budzić jedynie sproszkowane sole topiące, bez których ser żółty nie przekształci się w ser o kremowej konsystencji. Innej technologii nie ma, przynajmniej na razie.

– Sole te są standardowym składnikiem serów kremowych, na opakowaniach wzbudzającą podejrzliwość konsumentów literą „E”, którą zresztą oznaczane są także naturalne składniki różnych produktów spożywczych. Surowce te są dostarczane przez renomowanych dostawców, są całkowicie bezpieczne i w żaden sposób nie wpływają na zdrowie konsumentów – wyjaśnia Dagmara Jank, menadżer jakości w Hochland Polska.

Prezes Hochland Polska, Peter Knauer, podkreśla, że oznaczenia „E” jest na bardzo wielu produktach spożywczych różnych producentów, natomiast na kremowych serach Hochland są rzeczywiście tylko sole, które muszą być użyte wyłącznie ze względów technologicznych i w nikłym procencie.

Jak zapewnia Hochland, produkty pod względem zawartości składników są takie same na całym świecie, bez konserwantów i barwników. Spółka eksportuje sery kremowe m.in. do Czech, Słowacji, Wielkiej Brytanii, na Węgry i do krajów nadbałtyckich.

Red. (źródło: PAP)

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ